poniedziałek, 11 marca 2013

Prolog

Z dedykacją dla Natalki-dziękuje że nadal pomimo wszystkiego jesteś :*
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nareszcie już po szkole.
-Ej,co Ty robisz?-krzyknęłam,gdy wylądowałam w obcisłej spódnicy  na ziemi
-Taka gruba pupa i nie zamortyzowała ?
Podniosłam się i zjechałam go tylko wzrokiem.Miłe powitanie.Kacper ostatnio jakoś się zmienił,ale nadal ma w sobie ten urok.Staliśmy tak w milczeniu,aż niezręczną ciszę przerwał on,krótkim ''przepraszam''. Coraz częściej to od niego słyszę,a raczej coraz częściej jest potrzeba usłyszenia.Głupio się uśmiechnęłam i zaczęłam uciekać.Gonił mnie tak do pobliskiej lodziarni.Złapał,wprowadził do środka i zamówił moje ulubione,truskawkowe lody.
Dobre,jak na początek wakacji.
 A propo...Wakacje! Nigdy,aż tak bardzo na nie nie czekałam.
Jasne,wolne od nauki,odpały z Magdą.Ale te wakacje miały być wyjątkowe.
Jestem z Kacprem od 3 miesięcy,a pomimo tek krótkiego czasu czuję,że mogę powiedzieć,że go KOCHAM .Tak,już mogę.Oprócz tego wyjeżdżam do upragnionej Brytanii.
Niedawno,przeprowadziła się do Polski moja ciocia wraz z rodziną.Nie zabrali jeszcze wszystkiego więc razem z Kacprem,Magdą i Kubą jadę po kuzynke (chciała tam dokończyć rok szkolny,więc została) i jej rzeczy.Przy okazji troszkę zostaniemy,pozwiedzamy i wrócimy.A no i koncert!Najważniejsza rzecz ! Mój ulubiony zespół daje wtedy koncert! Bilety obiecała załatwić Stella :)
Lato zapowiada się super.Ale czy będzie ?
Już jutro wyjazd,a dziś impreza u kolegi Kuby..Starym znajomym się nie odmawia,odeśpię w samolocie.

1 komentarz: