Obudziłam się pod jakimś domem,nakryta kocem.Nie wiedziałam co tutaj robię,do chwili gdy drzwi otworzyła znajoma mi dziewczyna.
STELLA!Jak ja się cieszyłam!Wpuściła mnie do środka,gestykulując podczas rozmowy na temat nakrycia mnie kocem i próbach wniesienia do domu.Piłam herbate,gdy nagle z zamyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi.Obok mnie na kanapie usadowili się kolejno Stella,Magda,Kacper i Kuba.Byli chyba na mnie źli,zapomniałam zadzwonić gdy dojadę.
Ale to tam..teraz liczyło się jedno-jakoś tu dotarłam,a nic takiego nie brałam,żrby mieć halucynacje.A gwiazdy nie zabierają do swojego priv samolotu byle kogo!
Myśląc,jednocześnie wysłuchiwałam opowieści przyjaciół o udanym locie i jakiejś przygodzie.
Mnie w tamtym momencie interesowało jedno-jak i z kim się tu dostałam oraz dlaczego nic nie pamiętam.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
przepraszam za długość :c
moją jedyną (podobno) wadą w pisaniu opowiadań jest wstęp
rozwinięcie napisze Wam na 2348766 stron a początku nawet pół nie wyduszę
nie długo dojdę do sedna,z czego się bardzo cieszę,ale wiecie-trzeba jakoś zacząć :P
jeżeli macie pytania lub pomysły na rozdziały piszcie :
mikahoran@wp.pl
@MikaJuliett
żegnam wesoło,co przyda się wkrótce bohaterom
Mika xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz