sobota, 16 marca 2013

Rozdział 4 - Strata pamięci

Oczami Stelli:
Siedząc przy szpitalnym łóżku Julki zastanawiałam się co z Kacprem.
Oglądałam "Łamacza serc" gdy usłyszałam krzyki.
Zbiegłam szybko na dół i stanęłam jak wryta.Półprzytomna Julia na podłodze i nad nią on.Gdyby nie szybka reakcja Magdy zostałabtm na schodavh.
Zadzwoniłyśmy na pogotowie,które przyjechało z policją.
Szybsza reakcja może by pomogła..Nie wiem czemu nic nie zrobiłam,aby pomóc siostrze.Może dlatego,że to ona zawsze była vhwalona przez babcię a rodzice kazali mi z niej brać przykład.Ciągle mam w głowie głos mamy "Julka była by lepszą córką".
Naprawdę?To rani,ale oni nadal to robią.Pani idealna w każdym calu.Ubiór,uroda,nauka,konlursy,życie rodzinne,kochający chłopak.Te ostatnie na ten moment można pominąć.
Obok poturbowanej Julki leżącej na szpitalnym łóżku siedziałam uśmiechnięta ja.

Oczami Magdy:
Co on najlepszego zrobił?Biedna Julka,leży ze złamaną nogą i ranami na całej twarzy.
Ale to chyba nie jeat najgorsze..Jej rodzice nic nie wiedzą.Koncert pojutrze,a Julka..w śpiączce.Tak długo czekała na ten dzień,tak się cieszyła.
Dlaczego on to zrobił?Najarał się czy co ? Ostatni raz,widziałam go 13 godzin temu,zapłakanego z podkrążonymi oczami krzyczącego "co się stało?!"
Właśnie to.
Rozmyślałam tak,stojąc przy automacie do kawy.Zapłakana,zapuchnięta ja .
Nagle podszedł do mnie chłopak w kapturze i zaczarowanym głosem zapytał czemu płacze.Ten głos był jak ukojenie.Justin,to Justin.Ten Justin,sławny,na ten moment singiel kolegował się ze mną.Znaczy mój wujek jest wydawcą jego ostatniej płyty,a że pracowałam w studiu jako jego asystentka przez całe poprzednie wakacje poznałam pana Biebsa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz