Oczami Harrego:
Wracałem z przechadzki po hotelu i rozmyślałem o moim życiu,gdy nagle zobaczyłem,że ktoś wychodzi z pokoju Nialla.Podszedłem bliżej i ujrzałem ładną,poddenerwowaną lekko dziewczynę.Ona uciekła,ale i tak ją dogoniłem i zaciągnąłem do siebie.Musiałem z kimś pogadać,a skoro ona była najbliżej i najwyraźniej znała się z Niallerem to jej zaufałem.Rozmowe rozpoczęła pierwsza.Była zmęczona i smutna,więc postanowiłem iż ją troszkę rozweselę.Chwyciłem jej dłoń i razem wybiegliśmy z hotelu,a za nami ochroniarz,który już po 20 przebiegniętych metrach dał sobie spokój.
Nie pytała mnie o nic,tak samo ja jej.
Zaciągnąłem ją do supermarketu,gdzie chwyciłem blond farbę o którą mnie poprosiła i pare piw.Zapłaciłem i z powrotem wróciliśmy pod hotel,skąd wziąłem samochód i pojechaliśmy wspólnie przed siebie.Jechaliśmy tak z dwie godziny,a ja niezważając na toże jestem upity i że za 3 godziny mam wywiad dalej podążałem przed siebie śpiewając z nieznajomą piosenki The Eagles i Beatelsów,któtych kochałem.
Zobaczyłem pustkowie i tam się zatrzymałem.Wyjąłem z samochodu koce i piwo.
-Co ja właściwie robiłam w domu Nialla?-zapytała
-Sama odpowiedz sobie na to pytanie. Dziewczyna zamilkła.Zrobiło mi się głupio,ponieważ mogłem jej wprost powiedzieć,że sam nie znam o
dpowiedzi
-Znaczy..-zacząłem i nie skończyłem,bo gdy spojrzałem w jej stronę zobaczyłem bestroskość i brak szczęścia.Moje odbicie.
-Wiesz,że jesteś moją damską wersją-zagadnołęm.
-Powiedział Harry do dziewczyny,którą poznał zaledwie 4 godziny temu.-odpowiedziała i wybuchła śmiechem.
-----------------------------------------------------------------------------------------Przepraszam za długość,ale.to tylko ze względu na moje niezdecydowanie.Napisałam dwie wersje i teraz nie wiem,którą "podążać".Nie bd Was szatażowała lub rzebrała o komenty,ponieważ mam widok na statystyki i to daje mi wystarczającą satysfakcję.Dziękuje Wam za cierpliwość,niedługo dodam kolejną część.
Wasza Mika xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz