oczami Harrego:
Przerażony spojrzałem na osobę w masce,leżącą na podłodze.
Schyliłem się i na ręce domniemanego mężczyzny ujrzałem literkę L.
Czy to...?!!
Nie!To nie może być..!
Znaliśmy się tyle,no właściwie tylko od czasów X-Factora ale....sam towarzyszyłem przy robieniu tego tatuażu!!!!!!
Ze złości chwyciłem nóż i wbiłem go oprawcy w serce,po czym krew rozpryskała się na boki brudząc moją białą koszulkę.
Z obrzydzeniem odsunąłem się i pobiegłem po dziewczynę.Szukałem jej wszędzie ale nigdzie nie znalazłem.
Zmęczony padłem w kącie i zasnąłem.
oczami Julii:
***
''Hmm,to już 12 kreska''powiedziałam sama do siebie,po czym skreśliłam kolejne bazgroły na ścianie.
Znalazłam kredę i zdjęłam zegarek na ścianie,po czym co godzinę malowałam jedną kreskę,a skreślając dopiero 12.Czułam się tak jak w wiezieniu,siedziałam tu sama pełna obawy wszystkiego.
Ociekająca krwią,czekałam na tego dupka równo 19 godzin.
Może znalazł wejście,lub ktoś go uratował?
Albo dorwał...
Zdenerwowana próbowałam wstać,lecz nie zapowiadało się to za dobrze.
TAK W OGÓLE CO JA ROBIĘ?!
Powiedziałam po raz kolejny sama do siebie,zerkając na koszulkę przewiązaną na brzuchu.
Musiałam jakoś zatamować tony krwi wypływające z mojego brzucha i nogi,więc zdjęłam i porwałam koszulę.W samym biustonoszu leżałam wygłodzona na podłodze oczekując najgorszego i zastanawiając się jaki sens ma ten cyrk.
W końcu nie codziennie ląduje się w łóżku ze sławnym chłopakiem,nie pamiętając nocy spędzając następną po koleżeńsku z jego przyjacielem kończąc na zalanej moją krwią podłodze.
W pewnym momencie z osłabienia straciłam przytomność....
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam,tu Wasza Mika.
Przepraszam za fatalną długość i treść tego i poprzednich rozdziałów :<
Ale mam już całą fabułę :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz